poniedziałek, 24 maja 2010

Kozanów zalany...

na mojej dzielnicy wały jak galareta. Odra groźnie szumi swe odwieczne credo.

Trzeba się ewakuować.
Jutro lecę do Bolonii :-)))
Muszę sprawdzić jak smakuje prawdziwe spagetti bolognese z czerrrwonym sosem.
A propos, Bolonia nazywana jest czerwonym miastem z powodu: specyficznej architektury i dużego natężenia włoskich komunistów na metr kwadratowy.
Zobaczymy. Zdamy relację.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz