niedziela, 16 maja 2010

Śnił mi się Cejrowski

... (nie pamiętam w jakich okolicznościach przyrody) i, że byłam ze wszystkimi swoimi sąsiadami na tanich wakacjach w Tunezji. Odpalam ci ja TV a tu… Cejrowski, a zaraz po nim Makłowicz w Tunisie. Dziwne…
A propos Cejrowskiego, ożenił się z tą panna wszechpolanką, czy nie, bo już zgupiałam? Szmatławce obwieszczają radosną nowinę – zainteresowany zdecydowanie dementuje na swojej oficjalnej stronie. W ogóle, to jego życie intymne jakieś tajemnicze jest, bo z Pawlikowską się rozwiódł, już kilka lat temu (tzn. dostali unieważnienie od kościoła) a w swoich programach na TVN Style ciągle operuje zwrotami „moja kobita”, „wracam do domu, do mojej baby” itd. Jak mniemam, nie cudzołoży z jakąś inną, nową partnerką, dziewczyną czy konkubiną, bo to nie po katolicku. Więc, o co kaman? Może te programy jakieś stareńkie? Hmm…
Ciekawa postać ten Cejrowski. Gawiedź go wielbi albo nim gardzi. A ja mam odczucia w wielu odcieniach szarości, bo z jednej strony lubię i cenię jego programy w TV. Moim zdaniem posiadają wszystkie przymioty interesującej, komercyjnej, dynamicznej telewizji (uczy i bawi). Ale, przede wszystkim, prowadzący jest „jakiś”, ma swój sznyt, swoje zdanie i jest inteligentny. A to, że paraduje w koszulce z wizerunkiem Matki Boskiej, kompletnie mi nie przeszkadza. Przeciwnie, przynajmniej jest „jakiś”. Ma prawo, jak i ja mam prawo nosić koszulkę z napisem „mam okres” (żałuję, nie posiadam takiej).
Nie zgadzam się natomiast z jego illegalistycznymi poglądami. Z tym, cała swoją duszą, zgodzić się nie mogę. Bo większość ludzików jednak MUSI mieć ten tor bobslejowy równy i wysoki, inaczej by wylecieli na manowce na pierwszym zakręcie, z powody głupich decyzji. A jeszcze by przy tym kogoś przypadkowego saneczkami zamordowali… Dlatego, dopóki, my naród, nie dojdziemy do tego etapu rozwoju, że wykolejeńców=głupków będzie mniejszość, dopóty podatki trzeba będzie płacić, z ufnością, że ktoś mądrzejszy zadba o gładkość, odpowiednią wysokość i kąt nachylenie toru, tak, żebyśmy się nie pozabijali. I jaszcze kask i ochraniacze zaprojektuje i każe nam je nosić. Ustawa o ograniczeniach emisji dwutlenku węgla do atmosfery MUSI BYĆ ustanowiona surowa i EGZEKWOWANA, parytety MUSZĄ BYĆ, jak najszybciej, segregowanie śmieci powinno być OBLIGATORYJNE, itd.

3 komentarze:

  1. Z wszystkim się zgadzam. Ale nie z tymi parytetami. No bo jak? Wśród "kobit", mówiąc językiem Cejrowskiego, są mądre i w ogóle niemądre, są zaradne, i są słodkie blondynki/brunetki/rude/balejażowate. To ja za tymi mądrymi jestem, a z doświadczenia wiem, że jak kobita mądra jest, to od razu jest też piękniejsza. Bo głupota to przecież od razu nawet na skórę, na twarz wychodzi jak dżdżownice w deszczowy maj. No to skoro tak jest, to dlaczego ja, wedle parytetu, musiałbym, wybierać, nie daj Boże, te głupie, te dżdżownice? Bo parytet ważniejszy od mądrości, piękności! Brrr... Ja jako facet, nie raz głosowałem za "kobitą" (mówiąc Cejrowskim), więc obaw nie ma :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Hola, hola, dla dżdżownic szczytem ambicji są zadbane pelargonie na balkonie i udane zrazy na obiad. Te, które trafiłyby na listy partyjne najczęściej mają więcej do powiedzenia, a przede wszystkim chęci do roboty niż ich koledzy partyjni. Także spox, tu bym się, na twoim miejscu nie martwiła, że zmarnujesz głos. Bo u nas, najczęściej jest tak, że kobieta na tym samym szczebelku drabiny musi wykazać się 2 razy bardziej niż facio. I jeszcze jedno: częściej są większymi społecznikami (patrz: empatia) niż mężczyźni, a czymże innym jest polityka, jak nie pracą na rzecz innych. Niestety MACHO w polityce mają WALKĘ O WŁADZĘ za cel sam w sobie, a nie społecznikowanie.

    OdpowiedzUsuń