czwartek, 20 maja 2010

widmo powodzi

20 maja, Wrocław, Biskupin
13:50
Lekka panika
W firmie nie ma wody w kranach. Podobno na całym Biskupinie też nie ma i nie będzie w całym mieście. Ma nie być aż 4 dni.
W pobliskim sklepie nie ma już wody niegazowanej i tej w dużych baniakach.
Zostały półtoralitrowe gazowane i smakowe.
Podobno za godzinę może nie być prądu. Wysyłamy ostatnią stronę do drukarni z czerwcowego wydania.
Jola wyczytała w necie, że w Oławie na Odrze poziom wody ma być wyższy o 7 cm niż 1997 r.
14:30 operator sieci komórkowych ERA odmówił posłuszeństwa
14:35 jest w firmie woda w kranach. Rudawa, ale jest.
15:43 Jola wyczytała, że we Wrocławiu w sobotę rano ma być fala kulminacyjna

15:52 Z Gazety Wroclawskiej

Wrocław: Spadek ciśnienia wody, to efekt paniki
Wrocławianie masowo nabierają wodę do wanien i wiader, stąd znacznie obniżone ciśnienie w całym mieście. Z wyliczeń MPWiK wynika, że średnie dobowe zużycie wody wzrosło dziś we Wrocławiu do 13 mln metrów sześciennych, podczas gdy standardowe zużycie jest blisko dwa razy mniejsze i wynosi 7 mln metrów sześciennych.
MPWiK uspokaja, że wbrew krążącym plotkom, na chwilę obecną nie planuje wyłączenia wody.

http://www.gazetawroclawska.pl/stronaglowna/258095,czesc-wroclawia-zostanie-zalana-odra-juz-nie-plynie-swoim,id,t.html

3 komentarze:

  1. 17:08 Woda jest, prąd jest. Wody nawet naddto - cały bagażnik minaralki gazowanej.

    OdpowiedzUsuń
  2. Justyna ma rację. Wody zabrakło w całym Wrocławiu. no, a pić przecież trzeba. Ja np. zmuszony zostałem do kupienia 23 puszek piwa, 11 butelek czerwonego wina hiszpańskiego, jakieś 2 koniaki. Jakoś to będzie!

    OdpowiedzUsuń
  3. :-) Ciekawa jestem, na jak długo Twoje zapasy starczyły?
    Jest 7 czerwca, a ja dalej rano, wieczór i w południe piję minaralkę zakupiona owego dnia.

    OdpowiedzUsuń