robi:
1. Przed przyjazdem na kilka dni szesnastoletniego gościa z zagranicy (z zachodu!) "B"bierze urlop żeby:
- posprzątać szafki w kuchni,
- pomalować przedpokój,
- wynieść "zbędne" rzeczy męża w workach na śmieci w "bezpieczne miejsce",
- schować narzędzia męża za telewizor,
- pożyczyć ekspres ciśnieniowy do kawy od koleżanki,
- smażyć schabowe.
Usiłowała również pożyczyć obrazy na ściany od kolegi malarza, ale niestety kolega był zbyt zajęty.
2. W pracy "B" zaparza sobie herbatę w 4 kubkach równocześnie i oblewa przy tym blat lub siebie.
mówi:
1. Z podziwem dla Jolki zdolności kulinarnych: Jolka, pyszne jest to ciasto. Genialna jesteś! Taki bardziej garkotłuk!
2. O pewnej marce piwa: Frog in the fog.
3. Nie mam pojęcia co miała wówczas na myśli: Zapisałam się do genetycznie modyfikowanych organizmów... do takiej organizacji.
wtorek, 29 czerwca 2010
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
B. ostatnio systematycznie zerkała na moje biurko. Co chwilę widziałem: zerk, zerk, zerk. To w końcu pytam o co chodzi.
OdpowiedzUsuń- E, nic. Chciałam tylko zobaczyć czy twoja klawiatura ma nóżki...
ja też! ja też chcę do genetycznie modyfikowanych organizmów!!!
OdpowiedzUsuń"B" klawiatura zapewne ma rączki, genetycznie zmodyfikowane oczywiście.
OdpowiedzUsuń