
"B" mówi:
1. ...bezwonne pokoje alergików.
2. Jolka, jaka ty jesteś galapagos! - o tym, że Jolka szybko pracuje.
3. Coś, co podłącza się w nocy do prądu – ładowarka.
"B" robi:
1. Zmienia 3-4 razy dziennie rajstopy - grubość rajstop (podawana w DEN) zależy od temperatury, np. 30 den rano, 20 w południe...
2. Jak nie dosłyszy - to dopowie, np. ja mówię: Oglądałam wczoraj fajny film, B. pyta z drugiego pokoju: Co, co? Podglądał cie straszny zbir?
3. Każdy, kto wchodzi w zasięg wzroku B. jest błyskawicznie obsypany komplementami. Zawsze wypatrzy i doceni nowy szalik.
4. Większość plików zapisywanych przez B. na komputerze gdzieś znika - To czary jakieś.
(Uwielbiam ją)
8 godzin dziennie vis-a-vis...
OdpowiedzUsuń:-) i smieszno i straszno!
OdpowiedzUsuńObserwuję proces dodawania komentarza przez Golę. Cóż ja mogę powiedzieć. To trwa jak telewizja "Trwam"!
OdpowiedzUsuńAle fajnie w tej pracy !!!!!
OdpowiedzUsuńTeż bym chciała mieć taka koleżankę"B"...
Moja szefowa to tylko syczy, żeby nie gadać...
Ale fajnie w tej pracy !!!!!
OdpowiedzUsuńTeż bym chciała mieć taka koleżankę"B"...
Moja szefowa to tylko syczy, żeby nie gadać...
Golla, ta Twoja szefowa to raczej taka żmija, co?
OdpowiedzUsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńa propos rajstop "B"... dlaczego ona je uwielbia? fascynująca sprawa. są przecież straszliwie niewygodne - kłują, szczypią, gryzą, wpijają się, drapią, drą, no i za czasów mojej młodości rajstopy pod spodniami to był szczyt obciachu ;)
OdpowiedzUsuń"B" jest bardzo konserwatywna, nawet w kwestii rajstop - jak jest zimno, to się nosi rajstopy i już. Jak jest lato, to nie wypada nosić czarnych leginsów.
OdpowiedzUsuń