Wspólnie z koleżanką kompletujemy ekipę autobusu do Mongolii. Autokar (y - bo właściwie wielki konwój) mają wypełnić wszyscy ci rodacy, którzy NIE POFATYGOWALI SIĘ DO URN WYBORCZYCH! Jak się nie podoba, to WON!!!! TY CIEMNY, NIEWDZIĘCZNY, LENIWY NARODZIE! Dlaczego nie doceniasz wolności wyboru? Lepiej jak Austro-Węgier, Prus czy Rus (zwłaszcza u Rusa było świetnie!) za ciebie podejmuje decyzje? Fajnie też było jak Gomułka sterował. Co? A może tęsknicie za Adolfikiem. Wtedy było zajebiście...
Jak już pisałam na tym blogu, mam potworną niechęć do marnotrawstwa. Czegokolwiek. A tu, proszę 121 mln zł - taki jest koszt tych wyborów - i prawie połowa, bo 45,06% z tego została niewykorzystana - poszła w błoto. Tylko 54,93% uprawnionych ruszyło w niedzielę tyłki. Reszta nie raczyła podnieść z kanap swoich tłustych śmierdzących dupsk i łaskawie postawić krzyżyk. Tylko krzyżyk, kurwa mać, czy to taki wielki wysiłek?
A jakże pięknie by było, gdyby już w I rurze prezydent został wybrany. Ponoć budżet państwa zaoszczędziłby 13 mln! Jezu, 13 mln NASZYCH PIENIĘDZY.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz