"B" przed wyjazdem z córką na wczasy do ciepłych krajów (na 6 dni!) opowiada, co ze sobą zabiera:
...mamy wieeelkie walizy, mnóstwo rzeczy jest potrzebne, np. bierzemy 4 balsamy do ciała, bo przecież: przed opalaniem, po opalaniu, potem człowiek spocony to trzeba wziąć prysznic, to też balsam potrzebny, po prysznicu. (przeznaczenia czwartego nie wyjaśniła).
Bierzemy też czajnik elektryczny, bo w trzygwiazdkowych hotelach nie ma lodówki, a ciepła cola jest ohydna i nie gasi pragnienia..."
wtorek, 6 lipca 2010
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz